KONCEPCJE  
"Uciekające dzieło sztuki", koncepcja
 
UCIEKAJĄCE DZIEŁO SZTUKI

1. Stworzenie dzieła sztuki ( np. malarstwo, rzeźba, instalacja, grafika itd. )

2. Zamieszczenie na danym dziele czujników ruchu, które by wykrywały ruch w promieniu 1000 m, i automatycznie przed tym ruchem uciekały

ZAŁOŻENIA :

Celem jest pokazanie nieuchwytności dzieła sztuki. Dzieło samo w sobie jako rzecz nie do uchwycenia, sztuka dla sztuki, która zamiast brnąć do ludzi, przed nimi ucieka, podobnie jak widz ucieka przed dziełem, artysta przed odpowiedzialnością za swoje dzieło, jak my przed samym sobą. Przestaje się liczyć forma, istotny jest potencjał, możliwość drzemiący w dziele sztuki, jego aura. Nieistotne staje się także stworzenie tego w rzeczywistości, wystarczy tylko to, co jest tu napisane, wystarczy sama możliwość, myśl, koncepcja.

gn

SPIERDALAJĄCE DZIEŁO SZTUKI

 

Idziesz do galerii. Poobcować odrobinkę z kulturą. Obejrzeć, dotknąć, przeżyć, wznieść się ponad codzienność. I nie masz ochoty na Nike z Samotraki. Więc idziesz. Wchodzisz do sporej sali. Jest! SZTUKA! Wygląda jakoś amebiasto, nijako, bezkształtnie. I ta nieokreśloność cię intryguje. Na chwilę przenosisz wzrok na sufit nie wiesz dlaczego, może szukasz źródła dźwięków przyspieszonych kroków na marmurowej posadzce. Bo nie są to twoje kroki. Ty od kilku chwil nie przemieszczasz się, poza tym jesteś w trampkach, ich gumowe podeszwy nie dźwięczałyby twardo na posadzce. Powracasz oczami do DZIEŁA. Znaczy się do miejsca, gdzie DZIEŁO było, bo teraz już go nie ma. Tętno przyspiesza. Masz niejasne przeczucie jakiejś obecności za twoimi plecami. Odwracasz się powoli. Jest. Jakimś cudem przemieściło się. Stoi sobie parę kroków od ciebie. Dziwny twór. Kształt, który może być wszystkim. Coś ci przypomina. Chcesz obejść DZIEŁO dokoła, obejrzeć je z każdej strony. Kiedy stawiasz krok w bok, DZIEŁO odwraca się również. Przyspieszasz, DZIEŁO również. Cały czas pokazuje ci się tylko od przodu. Przystajesz, DZIEŁO również. Nieprzewidywalna sytuacja trochę cię irytuje, ale ciekawość bierze górę. Chcesz sprawdzić z czego jest zrobione. Chcesz dotknąć, doświadczyć. Ale wiesz, że coś jest nie tak. Postanawiasz na chwilę udać nagły brak zainteresowania, by potem szybkim zrywem podbiec do DZIEŁA i dotknąć, dotykać, oglądać, przełamać barierę obcości. Wkładasz ręce do kieszeni, potem niby niedbałym gestem wyciągasz z kieszeni telefon, coś tam klikasz dla ściemy. I nie patrząc przed siebie wyrywasz się do przodu. Jednak DZIEŁO jest czujne. Wyczaiło twoją zmyłkę, popędziło najpierw do tyłu, później przewrotnie zawróciło, by lekko musnąć twoje ramię i ruszyło pędem w stronę wyjścia. Na chwilę owionął cię jego zapach, dziwny, ale przyjemny. Zawracasz w biegu i zauważasz jak DZIEŁO znika w sąsiednim pomieszczeniu. Gonisz co sił w nogach, dopadasz wyjścia, by zobaczyć jak DZIEŁO znika w kolejnym pomieszczeniu. Gnasz jego śladem, gubisz już oddech, wpadasz do pustej sali. Za kotarą przy oknie dostrzegasz wybrzuszenie. Tam się schowało. Podchodzisz powoli na palcach. Musiało cię wyczuć, bo odepchnęło cię lekko przez grubą materię zasłony, czym znowu zyskało przewagę i czmychnęło. Wybiegasz z sali. Nigdzie ani śladu jego obecności. Wchodzisz do kilku przylegających pomieszczeń, szukasz. Zaglądasz we wszelkie możliwe zakamarki, bezskutecznie. Przystajesz wreszcie, myślisz. Z zadumy wyrywa cię lekkie klepnięcie w plecy i dziki okrzyk WRRRRRRAAAAAAAAAA! Podskakujesz w przestrachu, nawet się nie oglądasz, zaczynasz uciekać, odruch, instynkt. Biegniesz co sił w nogach, odwracasz się przez ramię. Jest, pędzi za tobą, już jest coraz bliżej. Robisz zwód, zawracasz, pędzisz po schodkach w dół, w kierunku wyjścia na zewnątrz. Mijasz drzwi, wpadasz w pełne słońce, wiesz, że już jesteś bezpieczny. Za chwilę śmiejesz się sam z siebie. Dlaczego uciekałeś?

Roman Lipczyński, 2009

<< powrót do KONCEPCJE
Strona głównaa | Wystawy | Koncepcje | Street art | Inne działania | Kariera w GN | Mapa serwisu | Kontakt
Copyright © GN, Gruba Najgorsza 2006-2009